Dobre praktyki planowania, czyli podpowiedzi, jak używać kalendarza do zarządzania sobą w czasie i planowania krótkoterminowego – TIP#12
Czy 10 minut to długo, czy krótko?
Odpowiedź na tak postawione pytanie należy do najszerszej z kategorii: to zależy. Czasem 10 minut wystarcza w zupełności, innym razem to absolutnie za mało. Można biegać/ćwiczyć 10 minut, a można godzinę. Można podjąć decyzję w 10 minut, a można nie móc podjąć jej nawet przez cały dzień.
W zasadzie małych kroków poznaliśmy metodę dzielenia zadań czy planów na „zjadliwe” dla nielubiącego wydatków energii mózgu. Zależnie od sprawy, takie małe kroki mogę być wcale nie takie małe. W związku z tym nadal trudno jest zmotywować siebie (i mózg), żeby ruszyć z miejsca. Tutaj wchodzą mikrokroki – jednostki jeszcze mniejsze, niż małe kroki.
Podstawowa reguła mikrokroków to reguła 10 minut: mówi, że jeśli dana czynność będzie trwać dłużej, niż 10 minut, to nadal może być za duża, żeby zachęcić mózg do działania. Wtedy warto podzielić ją dalej. Czasem na takie mikrokroki, które będą wydawać się śmieszne – jak otwarcie pliku na komputerze. Jednak jeśli sukces osiągany szybko dzięki mikrokrokom pozwala kontynuować, a w rezultacie dojść do celu – czyż nie warto być śmiesznym? Tym bardziej, że kolejne ruchy (zwykle) przychodzą o wiele łatwiej.
Trzy zasady mikrokroków do wdrożenia już dzisiaj
1. Pierwsza czynność ma być tak prosta, żeby nie wymagała dodatkowego motywowania się do zadziałania. Powinien to być pierwszy „klocek”, który dodatkowo ma ogromną szansę stać się trigerem, czyli stałym elementem, który wywołuje dalsze (pożądane) działania. Maksymalnie prosta czynność, która wydaje się nie być jeszcze pracą nad celem, wymaga jednak fizycznej czynności:
– analizujesz dane? zacznij od otwarcia programu/pliku czy położenia segregatora na biurku
– planujesz wyjechać? otwórz przeglądarkę lub aplikację
– chcesz poćwiczyć? wyjmij matę czy inny sprzęt i sportowe ubranie
– zabierasz się za sprzątanie? postaw kosz lub worek na śmieci obok miejsca, które chcesz uporządkować.
2. Kolejna czynność ma być równie prostym rytuałem, który będzie znaczyć: „zaczynam”, powiązanym (ściśle lub luźno) z zadaniem, który mózg z czasem będzie rozpoznawał już jako działanie:
– analizujesz dane? ustaw na biurku filiżankę świeżej herbaty
– planujesz wyjechać? wpisz wybraną frazę do wyszukania
– chcesz poćwiczyć? załóż sportowe ubranie i wybierz zestaw ćwiczeń
– zabierasz się za sprzątanie? włącz muzykę i/lub ustaw minutnik.
3. Za zakończenie każdego mikrokroku należy się nagroda: najprostsza to odhaczenie wykonania KAŻDEGO kroku! Postawienie „ptaszka” lub skreślenie pozycji na liście w kalendarzu. To sygnał dla mózgu: zrobione. To wzmacnia poczucie sprawczości i konsekwencji w działaniu, co w dalszej perspektywie zachęca mózg do dalszych wysiłków.
Jeśli chcesz poznać dobre praktyki planowania, zapraszamy do przeglądania tekstów z naszej Strefy Wiedzy. Może się zainspirujesz?
Natomiast jeśli potrzebujesz skonsultować wybór kalendarza, który chcesz podarować swoim kontrahentom – klientom, dostawcom, zaprzyjaźnionym firmom – kontakt znajdziesz tutaj; czekamy na Ciebie w dni robocze od 8:00 !
Powyższy artykuł jest objęty licencją Creative Common Attribution & Share Alike. Licencja, której używamy oznacza, że zezwalamy na wykorzystanie w dowolny sposób treści i zdjęć zawartych w utworze – pod warunkiem podania nazwy firmy Lucrum jako autora w postaci klikalnego linku kierującego do https://www.lucrum.pl lub źródła oryginalnego tekstu w postaci klikalnego linku. Wszystkie inne użycia online bez podania klikalnego linku są zabronione.



